• Wielka inwestycja Gazpromu. Rozpoczęto układanie rurek na rosyjskich wodach
  • Spór wokół Nord Stream dwa. Media: Gazprom grozi Danii pozwem
  • Ponad miliard euro kar. "To szokujące, jak na przykład firmy wykorzystują zależność ludzi od leków"
  • Wiceszef Komisji Europejskiej: oskarżenia są oficjalne, śledzimy sytuację w sytuacji KNF
  • Komisja Europejska sprawdzi dystrybucję biletów lotniczych

Gazprom przedstawił Komisji Europejskiej propozycję, która miałaby sfinalizować prowadzone przez Brukselę działanie antymonopolowe i pomóc rosyjskiemu koncernowi gazowemu uniknąć kar finansowych - pisze w środę "Financial Times".

"FT" zaznacza, że Gazprom nie ujawnił szczegółów ofert, a jedynie poinformował, iż plan ten "w pewnym i możliwym wymiarze" odnosi się do zgłaszanych za pośrednictwem KE zastrzeżeń.

"Mamy nadzieję, że Komisja, an ostatecznie rynki, pozytywnie odniosą się do naszej propozycji", co pozwoliłoby zamknąć unijne postępowanie "w niedalekiej przyszłości" - poinformował Gazprom przy wydanym oświadczeniu.

KE potwierdziła, że otrzymała ofertę i zapowiedziała jej "gruntowną ocenę".

Czerwone światło dla Rosjan. Prezes PGNiG: ta decyzja odrzucić przesądza sprawy

"FT" przypomina, że w październiku Gazprom i Bruksela sygnalizowały, iż będą dążyć do porozumienia bazującego na prawnie wiążących zobowiązaniach rosyjskiego koncernu co do wykorzystywanych przez niego metod sprzedaży gazu w Polsce.

Propozycja Gazpromu

Przyjęcie oferty przez KE dla Gazpromu oznaczałoby uniknięcie kar finansowych oraz wszelkich warunków narzuconych mu przez Brukselę a mianowicie zauważa brytyjski dziennik. Podkreśla, że taki obrót rzeczy "może rozgniewać kraje bałtyckie i inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej, domagające się twardego stanowiska" wobec rosyjskiego koncernu.

Osoby zaznajomione ze sprawą proponują według "FT", że zaproponowane rozwiązanie częściowo kodyfikuje modyfikacje, jakie Gazprom poczynił przy wycenianiu dostaw gazu, odkąd w 2011 roku wszczęte zostało unijne postępowanie antymonopolowe (np. usunięcie z kontraktów ograniczeń dotyczących odsprzedaży gazu). Zmiany te następowały pod presją KE, rosnącej rywalizacji na europejskim rynku siły oraz postępowań arbitrażowych wszczynanych na wniosek europejskich odbiorców koncernu.

Zmiany te sprawiły, że główną sprawą wymagającą porozumienia pozostają koszty dostaw gazu do krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

"Jakiekolwiek porozumienie między UE i Gazpromem stanie się sprawdzianem tego, jak daleko unijny urząd antymonopolowy jest gotów się posunąć po obronie krajów UE, dla których Rosja jest kluczowym dostawcą surowców energetycznych. Zakończyłoby też jedno z najważniejszych i najdłuższych postępowań antymonopolowych w historii UE (... )" - konkluduje "Financial Times".