• Drony pomagają walczyć spośród oszustami podatkowymi
  • Ateny zakończyły program pomocowy. Grecy dalecy od świętowania
  • Pierwsza ta wyspa w regionie. Władze stawiają na "zielone zasilanie"
  • Janis Warufakis w TVN24 BiS: "Udają, że kryzys się skończył. Greckiego długu nie da się spłacić"
  • Ciasto "jak włosy anielskie". Przysmaki greckiej kuchni

Zamknięto szkoły, odwołano loty, a w państwowych szpitalach dyżurują tylko pracownicy ratowniczy. W centrum Aten odbyły się marsze, w których wzięły udział tysiące demonstrantów. W Grecji od pory 10 trwa całodobowy strajk generalny.

Grecja wraca do żywych? Rejon euro obawia się ponownego rozlania kryzysu

Strajk uniwersalny został ogłoszony przez greckie związki zawodowe, które nie zgadzają się z polityką oszczędnościową władz i ciężką sytuacją gospodarczą w kraju.

Paraliż ruchu lotniczego

Protesty sparaliżowały ruch lotniczy w kraju zmuszając linie lotnicze do odwołania lokalnych i obcych połączeń. Poprawnie nie funkcjonuje też transport publiczny w Atenach, ze względu dzięki przyłączenie się do strajku pracowników obsługujących autobusy, tramwaje i metro. W czasie ich kilkugodzinnego protestu w stolicy odnotowano poważne utrudnienia komunikacyjne i korki. Spośród portów nie wypłynęły promy.

Aby walczyć z kryzysem państwa strefy € i Międzynarodowy Fundusz Pieniężny wsparły Grecję miliardami € pożyczek. W miejsce za pomoc władze w Atenach zobowiązały się do przeprowadzenia sporych reform, ograniczenia wydatków i zmniejszenia deficytu publicznego.

Jednak do tej pory kraj nie zaakceptować uporał się ze efektami kryzysu, który rozpoczął się w 2009 roku. Bezrobocie sięga 26 procent, zaś wśród młodych ludzi poniekąd 60 procent.