Za spadek cen towarów i ofert odpowiadają nałożone przez Rosję sankcje - uważają zgodnie ekonomiści. - W kolejnych miesiącach spowodują one jeszcze dłuższe i głębsze upadki - uważa Monika Kurtek z Banku Pocztowego.

Kolejne miesiące, już coś więcej niż letnie, ale też jesienne będą charakteryzowały się małą inflacją, a nawet deflacją. Ona będzie dłuższa niźli trzy miesiące - pewnie przedłuży się na na wstępie miesiące jesienne

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

Zdaniem Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, spadek cen na poziomie 0, 2 proc. rok do roku, "to rezultat przede wszystkim spadków cen żywności i napojów bezalkoholowych głównie za sprawą warzyw i owoców, transportu".

- To też wynik wejścia w życie rok temu ustawy dotyczącej wywozu śmieci, która spowodowała wówczas jednorazowy bardzo wysoki rozwój cen za te posługi, podbijając bazę odniesienia na rzecz roku bieżącego - rzekła.

- Spadki wskaźnika inflacji w ujęciu rocznym zobaczymy także w pozostałych miesiącach. Nałożone 1 sierpnia br. embargo przez Rosję na polskie warzywa i owoce, a następnie rozszerzone embargo 7 sierpnia o kolejne produkty, m. in. drób, ryby, mleko jak i również nabiał, spowodują dłuższe jak i również głębsze spadki wskaźnika CPI niż oczekiwano tego nadal miesiąc temu - oceniła.

Ścieżka do obniżki stóp otwarta

Deflacja namiesza w założeniach do budżetu na 2015? Wiceminister: Możliwa korekta

Według pani a, te dane o deflacji zmuszą NBP do następnej rewizji w dół trasy inflacji, która została zaprezentowana Radzie Polityki Pieniężnej po lipcu. - To definitywnie skłoni RPP do obniżki stóp procentowych. W naszej ocenie takie cięcia możliwe są w październiku jak i również listopadzie, po 25 pkt bazowych - dodała ekonomistka.

Natomiast w opinii Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu "można stało oczekiwać większych spadków". - Kolejne miesiące, już odrzucić tylko letnie, ale również jesienne będą charakteryzowały się niską inflacją, a nawet deflacją. Ona będzie dłuższa niż trzy miesiące - prawdopodobnie przedłuży się w pierwsze miesiące jesienne. To nie tylko kwestia wstrzymania części eksportu żywności przez embargo Rosji, ale także słabego popytu krajowego jak i również dosyć słabego otoczenia makroekonomicznego - stwierdził.