Dlaczego milenialsi chcą pracować w finansach, a dlaczego nie

Category: Inny Sposób
17 lutego 2021

Dan Butcher 26 maja 2016

Czy millenialsi chcą pracować w usługach finansowych? Jest to pytanie, na które pracodawcy bardzo chcieliby poznać odpowiedź, zastępując starszych pracowników tańszymi młodszymi pracownikami i wdrażając programy, aby utrzymać zaangażowanie młodszych pracowników.

Z jednej strony duże banki inwestycyjne są zasypywane aplikacjami na programy dla absolwentów. Z drugiej strony Wall Street stoi w obliczu niedoboru talentów. Podczas gdy płace realne pracowników usług finansowych w Nowym Jorku wzrosły o 14%, liczba młodych ludzi pracujących w sektorze finansowym spadła o 11 000, według New York City Comptroller.

Definiowanie milenialsów jako jednej jednorodnej grupy o takich samych ambicjach i cechach jest oczywiście głupie i niejasno obraźliwe. Rozmawialiśmy z dwoma młodymi Amerykanami, aby poznać ich opinię na temat sektora finansowego. Jeden z nich mocno nastawił się na karierę bankową, podczas gdy drugi zdecydowanie nie jest zainteresowany pracą na Wall Street, pomimo rodzinnych powiązań w tym sektorze. To są ich historie.

Dlaczego nigdy nie pracowałbym w bankowości inwestycyjnej:

„Finanse to grupa starych białych facetów, którzy podstępnie robią rzeczy w sali konferencyjnej

Meg Manning, 25 lat, pochodzi z Alabamy, ukończyła University of Southern California w 2012 roku. Wpisała się na listę dziekanów, była członkiem Alpha Lambda Delta Honor Society i uczęszczała na zajęcia w Marshall School of Business.

Po ukończeniu studiów dostała pracę w Los Angeles jako analityk naukowy w NBCUniversal. W zeszłym roku przyjęła pracę w Nashville jako analityk ds. Konsumentów w branży motoryzacyjnej w agencji marketingu posprzedażowego, „abym mógł być trochę bliżej domu, gdzie „koszty utrzymania są niższe.

„Jakie jest moje wrażenie z branży usług finansowych? Wydaje się jak banda starych białych facetów w garniturach robi podstępne rzeczy w sali konferencyjnej gdzieś. Jestem absolwentką liceum w 2008 roku, kiedy krach na rynku się dzieje, a ja ostatnio widziałem Big Short , który wyjaśnił, jak doszło do katastrofy, przez co niechętnie zajmuję się dużymi instytucjami finansowymi, które nie są absolutnie konieczne.

Niedawno kupiłem samochód, ale nie chciałem zajmować się leasingiem ani kredytami, więc zdecydowałem się za to zapłacić. Wolę jeść masło orzechowe i galaretkę, niż zajmować się finansami.

Mój brat studiuje finanse i ostatecznie chce wylądować w banku inwestycyjnym. Myślę, że jego główną motywacją jest osiągnięcie bezpieczeństwa finansowego. Miał wizję wielkich bankierów inwestycyjnych na Wall Street, którzy odnoszą sukcesy, i jest to kwestia kontroli, miejsca władzy, czego nie rozumiem, a moja matka nie. Jeśli masz tę bazę wiedzy systemu, masz coś, na czym ludzie muszą na tobie polegać.

Zawsze będziemy potrzebować lekarzy, prawników i wojska i chociaż usługi finansowe mogą być świetną rzeczą, jeśli chcesz mieć pracę, jest to bardziej tajny klub z mniejszą przejrzystością – po prostu nie mogę tego zrozumieć. Nie możesz po prostu zacząć handlować akcjami i w ten sposób dbać o siebie.

W sektorze finansowym brakuje przejrzystości. W pewnym sensie jest to celowo mylące, dzięki czemu mają większą władzę, a wiele rzeczy, które się zdarzają, jest po fakcie, więc nie ma dużej odpowiedzialności. Ludzie przechodzą od rządu do firm finansujących, tam iz powrotem, i trzymają rękę w garnku, którego nie powinni obchodzić przepisów.

Teraz musisz albo całkowicie puścić wszystko i pozwolić im przejąć nad tym kontrolę, albo tak jak ja, wycofać się w ogóle, jeśli nie czujesz się komfortowo, przekazując to komuś innemu.

Dlaczego naprawdę chcę pracować w bankowości inwestycyjnej:

„Każde działanie podejmowane przez ludzkość zależy od pieniędzy.

23-letni Riddhish Rege zajął trzecie miejsce w M&A Game na początku tego roku. Niedawno ukończył Brandeis International Business School i tego lata dołączy do JP Morgan jako pełnoetatowy analityk IBD.

„Zaraz po ukończeniu szkoły średniej zostałem wrzucony w świat możliwości. Dokładnie przeanalizowałem każdą opcję, którą miałem na myśli, i usługi finansowe nie były jedną z nich. Chciałem zostać naukowcem. Chciałem wymyślić wehikuł czasu.

Jednak pewnego dnia, zaraz po ukończeniu szkoły średniej, mój bliski przyjaciel przedstawił mnie swojemu szwagrowi, który założył własny bank inwestycyjny z siedzibą w Bombaju. Zaintrygowała mnie ilość rzeczy, o których był w stanie opowiedzieć, związanych z tym, jak działa świat, biorąc pod uwagę, że świat znajdował się w finansowych zawirowaniach w tych dniach zaraz po kryzysie finansowym.

Ciekawie zaczęło się robić dopiero, gdy poszedłem na zajęcia z finansów i ekonomii oraz czytałem dzienniki finansowe. Pewnego dnia, konsultując się z bliskim mi wujkiem i mentorem, który jest dyrektorem biznesowym, potwierdził moje przemyślenia na temat wkroczenia w świat finansów. Tak więc, zanim poszedłem na studia, byłem prawie pewien swojej kariery finansowej.

Będąc studentem finansów i monitorując rynek zrozumiałem, że finanse to w 80% ludzka psychologia, za którą stoi 20% matematyki. Wierzę w to, ponieważ każde działanie podejmowane przez ludzkość jest związane z pieniędzmi. Dlatego wybrałem bankowość

Jest kilka powodów, dla których chcę pracować w bankowości inwestycyjnej. Zrozumienie, jak działa świat, co napędza rozwój przenoszalnych umiejętności. Matematyka, która moim zdaniem jest matką wszystkich przedmiotów, więc bycie blisko niej na co dzień zwiększyłoby moje zdolności mózgu do bycia „inteligentnym na ulicy; Praca z najbardziej konkurencyjnymi ludźmi pomogłaby mi stworzyć fantastyczną sieć; a ponieważ pochodzę z rodziny z klasy średniej, wynagrodzenie pieniężne odgrywa dużą rolę w przyciąganiu moich zainteresowań.

Ale wszyscy wiemy, że długie godziny są problemem, a częste napięte terminy podniosłyby moje ciśnienie krwi, prowadząc do złego stanu zdrowia. Poświęcałbym czas spędzony z bliskimi i tęskniłbym za ważnymi chwilami, które składają się na życie i finanse, powieści i filmy, które kazały mi myśleć o trudnych ludziach, z którymi musiałbym się zmierzyć. Aha, i przejść na Ciemną Stronę i zostać Lordem Sithów, nękanym przez ego i chciwość.

Kiedy deklarowałem swoją specjalizację, miałem swoje zastrzeżenia, ponieważ wychowałem się w artystycznym domu, w którym moja mama, tata, babcia i brat są artystami, a mój dziadek i wujek są architektami, nie miałem pojęcia, w którym kierunku chcę wejść.

Ponieważ jednak mam to szczęście, że urodziłem się w dobie internetu, przeszedłem przez to i wymyśliłem ścieżkę, na której chciałem być. Uważam, że każdy powinien wykonać ten krok, próbując tego, co jest dla niego najbardziej zaciekawione lub zaintrygowane, a finanse były moje .

Mam doświadczenie w rozmowach i kontaktach z osobami, które negatywnie oceniają branżę usług finansowych. Jednak powiedziałbym również, że jest mnóstwo studentów, ludzi, którzy chcą być częścią Przemysłu.

Większość naszego pokolenia została obciążona długami w trakcie zdobywania wykształcenia. To wywarło presję na wielu z nas i cofnęło nas do kąta. Przewiduję, że cały system kredytowy zostanie przedefiniowany za kilka lat. Połącz ten problem z długiem z wykładniczym wzrostem liczby ludności, a zobaczysz między nami konkurencję o ograniczone miejsca pracy. Kryzys z 2008 roku zniszczył marzenia większości z nas, a wina spada na branżę usług finansowych.

Nasze pokolenie jest również wrażliwe na otaczającą nas tkankę społeczną. Biorąc więc pod uwagę, że banki opierają się na logice kapitalizmu, wydaje się, że istnieją konflikty interesów, a wielu millenialsów często słucha tego, co mówi ich serce.

Ponieważ nasze pokolenie jest bardzo podróżne i doświadczane w inny sposób, wydaje się, że tradycyjna definicja wolności uległa zmianie. Pojęcia takie jak ukryte niewolnictwo, równowaga między życiem zawodowym a prywatnym i doświadczenia wiele dla nas znaczą. Nigdy nie było tak wiele rzeczy do zrobienia w tym samym czasie, a mamy tylko jedno życie. Czy nie jest lepiej zarabiać kilka tysięcy dolarów mniej, ale zachować zdrowie psychiczne i dobrze się bawić?